|
Druhna Aneta Nowotniak, żona naszego poprzedniego komendanta hufca i Mama naszej Ali, dostała się do finału Plebiscytu organizowanego przez Główną Kwaterę ZHP o nazwie "Niezwyczajni, jakich wielu".
Druhna Aneta od 10 lat pracuje z dziećmi o specjalnych potrzebach edukacyjnych. Założyła Drużynę Nieprzetartego Szlaku w Zespole Szkól im. Jana Pawła II w Sokołowie Podlaskim. Od 5 lat organizuje Ogólnopolskie Zloty Drużyn Nieprzetartego Szlaku w Sokołowie Podlaskim, w które angażuje wszystkie środowiska harcerskie, władze miasta i powiatu. Zapoczątkowała harcerską grę miejską, której scenariusz został włączony do materiałów programowych Chorągwi Mazowieckiej. Wraz ze swą drużyną reprezentuje hufiec, miasto i powiat na zlotach drużyn NS w Stemplewie, Dęblinie, Łosicach, Stoku Lackim. Pozyskała dla swoich wychowanków największą sumę z 1% ze wszystkich środowisk hufca. Jest autorką scenariuszy przedstawień teatralnych, w których biorą udział harcerze z drużyny, występując na festiwalach, przeglądach o zasięgu ogólnopolskim.
Jest wspaniałą żoną i matką trzech dziewczynek, z których najmłodsza Zosia ma trzy dni. Swoim zaangażowaniem i pasją zaraziła całą rodzinę, która wspiera ją w harcerskiej służbie. Jest osobą ciepła, wyrozumiałą i zawszę gotową nieść pomoc!!!!!
DLATEGO GŁOSUJEMY!!!
WYSTARCZY KLIKNĄĆ TEN LINK http://www.facebook.com/dmb2012?sk=app_186268111422317
PODAĆ SWÓJ EMAIL, ZAZNACZYĆ ZDJĘCIE ANETY I OTWORZYĆ SWOJĄ SKRZYNKĘ ABY POTWIERDZIĆ GŁOSOWANIE.
Pokażmy, że mamy moc :-)
|
|
|
Ze szczerego serca w ten piękny czas, gdy gwiazdka świeci dla wszystkich nas, życzymy miłości bez trosk i złości, pokoju na świecie i wszystkiego czego tylko zapragniecie, niech Wam się spełni, radości doda i niech będzie biało, żeby się szczęście zawsze do nas uśmiechało!
WESOŁYCH ŚWIĄT !!! :)
|
Wigilia jest przeniesiona z czwartku na piątek!
Odbędzie się w SDH o godzinie 18.00. Przychodzimy w mundurach. Pamiętajcie o przygotowaniu kolęd :)
Wszystkie osoby, które czują się w jakiś sposób związane z naszym szczepem serdecznie zapraszamy do podzielenia się z nami opłatkiem podczas Wigilii.
Dh. Drużynowa |
|
Ramowy plan IV biwaku Mikołaj |
|
Piątek:
15:00 - spotkanie kadry biwaku w OSH 16:30 - zbiórka uczestników pod Sokołowskim Domem Harcerza
16:40 - wyjazd na biwak
17:15 - 18:30 - zakwaterowanie 18:30 - 19:15 - kolacja 19:30 - 22:30 - zajęcia programowe
22:30 - apel 23:00 - 23:45 - przygotowanie do ciszy nocnej 00:00 - cisza nocna
Sobota: 8:30 - pobudka 8:35 - zaprawa poranna 8:45 - 9:15 - toaleta poranna 9:15 - 10:00 - śniadanie 10:00 - 12:30 - zajęcia programowe
12:45 - 13:30 - obiad 14:00 - 18:20 - zajęcia programowe
18:30 - 19:15 - kolacja 19:20 - 20:15 - zajęcia programowe
20:30 - 22:00 - kominek 22:10 - 22:40 - toaleta wieczorna 22:45 - 01:00 - zajęcia programowe
01:00 - cisza nocna
Niedziela: 8:30 - pobudka 8:35 - zaprawa poranna 8:45 - 9:15 - toaleta poranna 9:15 - 10:00 - śniadanie 10:10 - 11:30 - sprzątanie szkoły 11:40 - 13:00 - wyjście do kościoła (jeśli msza jest o 12:00) 13:00 - 14:00 - poprawki sprzątania 14:00 - wyjazd do Sokołowa 14:30 - przewidywany czas powrotu
|
|
Co?: Biwak Mikołajkowy VII OSH im. Polskich Sił Zbrojnych na Zachodzie w Sokołowie Podlaskim
Gdzie?: Zespół Szkół w Suchożebrach (na 90%)
Kiedy?: 9-11 grudnia 2011
Fabuła:
Święty Mikołaj, jak co roku przygotowywał się do roznoszenia prezentów. Renifery najedzone i silne, worki wypełnione, czekają na załadowanie na sanie, elfy śpią w najlepsze, nie mają już nic do roboty. Jedynie Mikołaj chodził dziwnie poddenerwowany. "Czegoś mi tu brakuje". Spojrzał na renifery - wszystko ok, elfy odpoczywają, należy im się, worki... ok liczymy: "1, 2, 3, ..., 196482, 196483, coś się nie zgadza, jeszcze raz: 1, 2, 3, 4, 5, ..."-liczył z wielkim zaangażowaniem. Znów coś nie tak. Nagle nos Mikołaja zrobił się bardziej czerwony niż zwykle. "ELFY ALARM! Poszukiwany worek z zabawkami z gier fantasy i RPG! Ktoś widział?"
Tymczasem worek, nie wiadomo w jaki sposób znalazł się w jednej ze szkół na podlaskiej ziemi. Zabawki nieświadome niczego zaczęły klimatyzować się w nowym miejscu
Ekwipunek dodatkowy uczestnika (obowiązkowy):
- ubrania w stonowanym kolorze które nie popsują klimatu gier - idealny przykład: http://www.ecotravel.pl/9cde72d60b7ac71978e867b47171cfa8,images,1,.jpg
Koszt biwaku: 25 zł gdy zapłacimy w terminie, 40 zł gdy zapłacimy po terminie (może ulec małej zmianie)
Termin zapłaty: 19.11.2011, po 27.11.2011 pieniądze nie będą przyjmowane.
Pieniądze wpłacamy do dh. Pauliny Głąbikowskiej. Dh. Paulina nie ma prawa przyjąć pieniędzy jeśli nie otrzyma razem z nimi zgody od rodziców na uczestnictwo w biwaku. (dotyczy to wszystkich poniżej 18 roku życia - bez wyjątku!).
Osoby pomagające w grze mają obowiązek zapłacić w pierwszym terminie. W innym przypadku następna osoba wchodzi na ich miejsce
|
|
W piątek 4 listopada o godzinie 19 w OSH odbędzie sie spotkanie wędrowników z naszej drużyny, zapraszamy wszystkich, którzy maja więcej niż 16 lat. |
|
W sobotę - 22 października spotykamy się w Osiedlówce o godzinie 19:00.
Proszę przygotować się na sportowo rekreacyjne zawody między zastępami |
|
Spotkanie dotyczące IV biwaku Mikołaj |
12 LISTOPADA - GODZINA 18:00
Osoby zaproszone na spotkanie to:
Dominika Głąbikowska, Paulina Czapska, Karolina Kaczmarek i Majka Mirkiewicz - za zgłoszenie się do zadania przedbiwakowego
+ cała stara i nowa rada
+ virtus
+ dewajtis (w wieku wędrowniczym)
By pomóc w organizacji gry i obstawić punkt trzeba spełnić kilka warunków:
- przyjść na spotkanie
- być pewnym swego uczestnictwa w biwaku mikołaj
- być jedną z 10 (lub 12) osób wybranych do gry - o przyjęciu decyduje staż w drużynie (np. jeśli będę musiał zdecydować czy wziąć misiego czy kebaba, wybiorę kebaba). osoby będą wybierane spośród uczestników pierwszego spotkania.
do zobaczenia!
y3l |
|
Zadanie przedbiwakowe dla 3 pierwszych osób |
|
Należy się zgłosić do mnie na gg bądź telefonicznie. Nagrodą jest funkcja podczas gry na biwaku Mikołaj
y3l |
|
Druhny i Druhowie!
1 października to dla 91 SDH "Tanijas" dzień wyjątkowy. Dokładnie 17 lat temu, 1 października 1994 roku, powołana została 91 DH. Dziś z to Wy tworzycie Tanijas, inny niż 17 lat temu, ale równie dobry i potrzebny. Czas rocznicy to także czas podsumowań i rozliczeń. Spójrzmy dziś na to, jak wygląda nasza harcerska droga, każdy z osobna, czy też wspólnie z kolegami i koleżankami z zastępu. Co jest dobre? Co nam wychodzi najlepiej? Co powinniśmy zmienić? W czym jesteśmy zbyt słabi? Czasem warto wyciągać wnioski i skłaniać się do wprowadzania zmian - oczywiście na lepsze.
Tego Wam i sobie życzę. Sto lat, niech żyje nam!
phm. Anna Hilaruk |
|
Zlot Hufca ZHP Sokołów Podlaski im. Janusza Korczka odbędzie się w dniach 1-2 października 2011 w Szkole Podstawowej w Kosowie Lackim. Wpisowe w wysokości 20 zł, trzeba dostarczyć do dh Pauliny Głąbikowskiej do 24.09 (sobota).
ORGANIZATOR ZAPEWNIA
-
Ubezpieczenie uczestników i kadry
-
Znaczek okolicznościowy
-
Zakwaterowani w klasach SP w Kosowie L. Każdy otrzyma do dyspozycji materac i koc.
-
Wyżywienie w sobotę: 2-gie śniadanie, obiad, kolację oraz śniadanie w niedzielę.
-
Nagrody dla zwycięzców Harcerskiej Gry Terenowej
EKWIPUNEK UCZESTNIKA
-
Umundurowanie harcerskie oraz koszulka hufcowa z logo Hufca
-
Ubranie odpowiednie do wędrówek i rekreacji oraz spania
-
Obuwie na zmianę do chodzenia po szkole!!!
-
Śpiwór lub koc, mała poduszeczka
-
Przybory toaletowe, notatnik, długopis
-
Kubek
-
Kurtka z kapturem, nakrycie głowy, nieprzemakalne obuwie
PROGRAM ZLOTU
„Aktywne Sokoły ”
Hufca ZHP Sokołów Podlaski im. Janusza Korczka
sobota, 01.10.2011
800 – Wyjazd na zlot sprzed SDH do Kosowa Lackiego
830 -- Wyjazd uczestnikow zlotu sprzed szkoły do Treblinki
900 – 1030 Pobyt w Muzeum Walki i Męczeństwa w Treblince – apel, oddanie hołdu Januszowi Korczakowi i jego wychowankom zamordowanym w komorach gazowych.
1100 – 1230 Zajęcia programoweh
1330 – 1430 Obiad
1500 – 1730 Harcerska Gra Terenowa "Aktywne Sokoły"
1800 – 2000 Świeczkowisko "W Kręgu Aktywnych Sokołów” z udziałem zaproszonych gości, prezentacja multimedialna "Aktywność Sokołowskiego Harcerstwa"
2000 – 2100 Kolacja
2100 – 2200 Zajęcia integracyjne
2300 Cisza nocna
niedziela, 02.10.2010
800 – 900 Śniadanie
930 – 1030 sprzątanie miejsca zlotu
1030 – 1130 Apel podsumowujący zlot
1200 – 1300 Msza Św. – Kościół Najświętszej Marii Panny w Kosowie L.
1300 Zakończenie zlotu
( odjazd przyjezdnych uczestników zlotu autokarem
do Sokołowa Podlaskiego)
Dh. Drużynowa :)
|
|
Wygrzebana notka ze zwiadu Virtusem w ZOO podczas kampanii bohater: |
1. Fontanna zbudowana jest z 32 dużych kamieni 2. W parku jest 11 ławek 3. W zoo nie ma jeleni i łosi 4. Jedna z kapucynek ma kij w pupie 5. Mandryl przypomina Gryglasa i medytuje 6. Szympans zboczony ma radary jak ł... 7. Arowana dwuwąsa - Jagoda powiedział, że jest podobna do jego psa 8. Szympans MIKI 9. Lemur się fajnie na nas patrzy 10. Panda była w moro i się maskowała 11. Orzeł stepowy śpiewa Twista 12. U słonia pachnie truskawkami 13. Puszczyk wygląda jak Pan Sowa 14. Kochamy rogate dusze... 15. Szkielet węża ma 223 kręgi 16. Krokodyle pochowały się przed Kapłanem 17. Czekolada Nestle kosztuje 3,50 18. Siara się zgubił, idziemy dalej 19. Marszel i Żero chcieli zjeść czarną panterę 20. Jak kot je mysz to najpierw odgryza głowę 21. Hipopotam ma nieświeży oddech i wiosłuje uszami oraz wygląda jak napity Kebab 22. Żero chciał kupić czekoladę ale Takashi mu nie sprzedał 23. Misi kosmomauta 24. Foka umie robić backflipa 25. Misi dotknął pastucha dla wydr. Żero też 26. Po konsumpcji popcornu stwierdziliśmy, że wróble też go lubią i da się nim najeść 27. Widzieliśmy rastamana w czerwonym dresie i berecie |
|
2 września o godzinie 16:30 spotykamy się obok hufca. Odbędzie się ognisko inaugurujące rok harcerski oraz uroczyste przekazanie funkcji w drużynie. Obecność członków drużyny jest obowiązkowa. Po ognisku odbędzie się nocka pod namiotami (dyszki) z wieloma atrakcjami. Jedzenie we własnym zakresie. Zabieramy ciepłe ubrania do spania. Brak usprawiedliwionej nieobecności na ognisku będzie kończyła się konsekwencjami delikwenta
w imieniu Drużynowej i Rady - y3l |
|
Zdjęcia z obozu do pobrania |
|
Obóz w Szklanej Hucie - Dzień czternasty |
|
Właśnie minął przedostatni dzień obozu. Wstaliśmy o 7:30, witając dzień dobrze nam znaną już piosenką „Nowy nadchodzi dzień”. Jak co dzień zaprawa, śniadanie i apel. Niestety po apelu pogoda zawiodła. Zaczął padać deszcz. Każdy starał się uratować swój namiot przed zalaniem. Niektórzy próbowali przepędzić deszcz śpiewem. Po dłuższym czasie się to udało. Przez cały obóz uczestnicy współzawodniczyli ze sobą i zdobywali punkty dla namiotów. Nagrodą dla zwycięzców były zachcianki. Polegało to na tym, żeby w jak najszybszym tempie wykonywać powierzone zadania. Przykładowe zadania: najwygodniejsze łóżko dla Jagody, najsmaczniejsza kanapka dla Kebaba, najlepiej wyczyszczone desanty dla Misiego… Następnie poszliśmy na kolację. Po niej odbyły się śpiewanki. Ubraliśmy się w mundury i poszliśmy na ognisko kończące obóz. Po wszystkim śpiewaliśmy do białego rana
Olga Brocławik i Marek Mikołajczuk
|
|
Obóz w Szklanej Hucie - Dzień trzynasty |
|
Dzisiejszy dzień rozpoczął się dość zwyczajnie: pobudka o 7. 30, zaprawa, sprzątanie, mycie, śniadanie i oczywiście apel. O godzinie 10 pod nasz obóz podjechał autobus, który zawiózł nas do Łeby. Tam wzięliśmy udział we mszy świętej po czym udaliśmy się do parku linowego. Była to niezwykła atrakcja zarówno dla młodszych uczestników obozu jak i dla tych już dorosłych. Do wyboru były cztery trasy: zielona, żółta, czerwona i niebieska. Najbardziej obleganymi przez nas trasami były czerwona i niebieska, jedna najdłuższa druga najtrudniejsza. Chociaż przed wejściem na trasę na wielu twarzach malował się strach, zaraz po przejściu wszyscy byli zadowoleni i świetnie się bawili. Potem mieliśmy 2 godziny czasu wolnego w Łebie. Był to czas na zrobienie zakupów, kupienie pamiątek czy pójście z koleżankami czy kolegami na przepyszne lody. Gdy wróciliśmy do Szklanej Huty czekała już na nas przepyszna kolacja. Po niej odbyło się ognisko gdzie poznaliśmy harcerzy z Bytomia. Cały dzień był bardzo ciekawy i warty zapamiętania.
|
|
Obóz w Szklanej Hucie - Dzień dwunasty |
|
Rankiem zostaliśmy obudzeni przez dh. Michała Nazarczuka co było zapowiedzią tego, że dzisiejszy dzień będzie inny niż dotychczasowe. Odbyła się normalna zaprawa, mycie się oraz śniadanko. Tego dnia za program byli odpowiedzialna nie kadra lecz wcześniej wybrani uczestnicy, którzy mieli za zadanie zaplanować i poprowadzić ten dzień. Tak więc po śniadaniu odbył się apel, po którym dowiedzieliśmy się, że Smerfetka została porwana. Wszyscy ruszyliśmy na poszukiwania. Kierując się znakami terenowymi, Smerfy odkrywały coraz to nowe wskazówki i tropy. Mieli możliwość spotkać się oko w oko z Gargamelem oraz postaciami z innych bajek – Arktosem, Dexterem, Iktornem i Toudim. Dzięki udanemu śledztwu Smerfetka odnalazła się w obozie. Przy okazji harcerze podszkolili się w tańcu belgijskim. Po kolacji i wieczornym apelu rozpoczął się kolejny seans filmowy. Obejrzeliśmy 2 filmy: „Megamocny” oraz dokończyliśmy projekcję filmu „Odlot”. Następnie wszyscy chętni (a była to większość obozowiczów) spędziłą noc pod chmurką. Nocą pogoda była piękna. Wszyscy będą z pewnością mile wspominać ten dzień.
Kamil Mikołajewski i Igor Marchel
|
|
Obóz w Szklanej Hucie - Dzień jedenasty |
|
Dzisiaj w nocy o godzinie 0:00 zostaliśmy obudzeni alarmem mundurowym. Sześć osób zostało obudzonych wcześniej, ponieważ mieli oni złożyć Przyrzeczenie Harcerskie. W tym celu wszyscy udaliśmy się nad morze. Ta noc była jedną z najważniejszych w życiu sześciu harcerzy: Anety Soszyńskiej, Eweliny Kowalczyk, Katarzyny Maciejewskiej, Mateusza Gajowniczka, Krzysztofa Zawadzkiego i Natalii Mosiej. Po zakończonym Przyrzeczeniu wróciliśmy do obozu i poszliśmy spać. O poranku, o godzinie 7:30 zostaliśmy obudzeni przez piękne dźwięki gwizdka druha oboźnego, Po jakże obfitym i bezmięsnym śniadaniu udaliśmy się na plażę i rozpoczęliśmy olimpiadę sportową. Byliśmy podzieleni na grupy, które współzawodniczyły między sobą. Po zażartej walce, przeszliśmy na obiad, który również był bezmięsny. Tuż po posiłku mieliśmy czas na odpoczynek. Po ciszy poobiedniej odwiedził nas Papa Smerf i oznajmił, że inne smerfy potrzebują naszej pomocy. Wszyscy z chęcią ruszyli na pomoc naszym smerfiastym przyjaciołom. Byliśmy podzieleni na patrole. Lecz nie było tak łatwo, członkowie patroli byli związani ze sobą sznurkiem. Gdy wykonaliśmy zadania, głodni poszliśmy na pyszną kolację. Po posiłku kadra rozstawiła na dworze ekran, na którym został wyświetlony film. Wszyscy rozłożyliśmy się wygodnie na kanadyjkach. Niestety deszcz popsuł nam plany i musieliśmy wrócić spać do namiotów
Paulina Czapska i Martyna Wrzosek |
|
Obóz w Szklanej Hucie - Dzień dziesiąty |
|
Dzień zaczęliśmy od zaprawy, po której udaliśmy się na śniadanie. Po posiłku poszliśmy na plażę, gdzie odbyło się szkolenie z zakresu wiedzy harcerskiej. Dowiedzieliśmy się wielu ciekawych rzeczy związanych ze skautingiem oraz ZHP. Po obiedzie wspólnie spędziliśmy czas nad morzem, kiedy to mieliśmy jedną z niewielu okazji poleniuchowania. Wróciliśmy na kolację, po której odbył się bieg harcerski, w czasie którego musieliśmy wykorzystać wiadomości zdobyte w ostatnich dniach. Byliśmy rozliczani z naszej wiedzy. Po powrocie do obozu sześcioro obozowiczów znalazło na swoich materacach zaadresowane do nich listy. Dzień zakończyliśmy wspólnym apelem i pożegnaniem dnia
Ewelina Kowalczyk i Artur Mikołajewski
|
|
Obóz w Szklanej Hucie - Dzień dziewiąty |
|
Dzisiaj dziewiąty dzień obozu. Jak zwykle wstaliśmy i zrobiliśmy rutynowe czynności. Po śniadaniu kadra obozu wykonała symulację wypadku drogowego. Sytuacja ta miała za zadanie sprawdzić nasze dzień wcześniej zdobyte wiadomości. Uczestnicy obozu musieli udzielić pierwszej pomocy ofiarom symulowanego wypadku. Aby zdarzenie było bardziej realistyczne kadra namalowała sobie rany i doczepiła sztuczne narządy. Po ciszy poobiedniej zostaliśmy podzieleni na dwu- i trzy-osobowe grupy i zaczął się chrzest obozowiczów. Harcerze, którzy nie byli pierwszy raz na obozie stali na punktach a pozostali wzięli udział w chrzcie. W sumie było 6 punktów a ostatni z nich był na plaży. Po chrzcie pobyliśmy trochę nad morzem, po czym wróciliśmy do obozu. Gdy zjedliśmy kolację, zaczęliśmy grać matrixa. Graliśmy 3 rundy aż do zmroku. Jak zwykle dzień zakończono apelem wieczornym
Natalia Stelęgowska i Filip Rosochacki
|
|
Obóz w Szklanej Hucie - Dzień ósmy |
|
Jak co dzień oboźny obudził nas o godzinie 7:30. Potem poszliśmy się myć oraz na zjeść śniadanie. Po jedzeniu był czas na sprzątanie po czym odbył się apel. Następnie odbyły się zajęcia z samarytanki. Poszliśmy na obiad i później do samej kolacja leżeliśmy i kąpaliśmy się na plaży. Po kolacji mieliśmy czas na przygotowanie się do festiwalu piosenki smerfowej w stylu reggae, metal, rap, poezja śpiewana, pop, disco polo, blues oraz jazz. Po występie każdy robił sobie zdjęcia w różnych strojach. Następnie odbył się apel wieczorny i każdy poszedł spać. Gdy nagle trzy osoby z Kętrzyna zagadały naszą wartę a reszta uczestników przebiegła przez obóz wielkim tłumem w samych majtkach. Udało nam się złapać dwójkę „włamywaczy”. Przywiązaliśmy ich do drzewa. Harcerze z Kętrzyna postanowili ich wykupić oddając nam swoje wszystkie podwieczorki z czwartku
Dominika Głąbikowska i Michał Moczulski
link do galerii: http://tanijas.pl/gallery2/main.php?g2_itemId=3604
|
|
Obóz w Szklanej Hucie - Dzień siódmy |
|
Dzisiejszy dzień był wyjątkowy, ponieważ był to 1 sierpnia. Tego dnia kilkadziesiąt lat temu wybuchło Powstanie Warszawskie. Cały obozowy dzień był związany właśnie z tą datą. Z tej okazji odbyła się całodzienna gra. Poszliśmy na małą polankę w lesie gdzie zbudowaliśmy sobie plac apelowy i zorganizowaliśmy wojskowy apel. Zostaliśmy podzieleni na 4 plutony i wykonywaliśmy różne zadania. Między innymi rozwieszaliśmy plakaty ze znakami „Polski Walczącej”. Grę przerwał nam deszcz ale gdy tylko przestało padać, wznowiliśmy ją. Wszystkim udało się wykonać polecenia. Pod koniec zdobyliśmy mapę, na której było zaznaczone miejsce gdzie miał być przenoszony polski generał. Kadra oraz kilku starszych harcerzy odgrywali rolę Niemców, a naszym zadaniem było odbicie generała. Wszystko udało się po naszej myśli. Po grze odbyła się musztra a po niej poszliśmy na kolację. Po smacznej kolacji udaliśmy się na ognisko, które ułożyły dla nas 2 zastępy: Ważniaki i Zgrywusy. Ognisko miało bardzo poważny charakter. Śpiewaliśmy dużo piosenek związanych z wojną i poświęceniem życia oraz rozmawialiśmy o harcerzach walczących i umierających za naszą Ojczyznę
Luiza Aleksandrowicz i Hubert Moczulski
link do galerii: http://tanijas.pl/gallery2/main.php?g2_itemId=3574
|
|
Obóz w Szklanej Hucie - Dzień szósty |
|
W nocy zostaliśmy obudzeni alarmem wojskowym. Okazało się, że w obozie brakuje Śpiocha. Wyruszyliśmy żeby go odnaleźć. Smerf został porwany przez Gargamela. Mieliśmy go odbić. Żeby to zrobić, potrzebowaliśmy nożyczek od Papy Smerfa. Aby je dostać musieliśmy znaleźć i przynieść mu kilka rzeczy. Udało nam się. I szczęśliwi razem ze Śpiochem poszliśmy spać.
Jak zwykle dzień rozpoczęliśmy zaprawą, myciem i śniadaniem. Po apelu spotkaliśmy się w smerfiarni na smerfa stycznych, smerfowych śpiewankach. Każdy zastęp zaprezentował swoją mapę z zaznaczonymi uczynkami. Naszym zadaniem było przygotowanie podkładu do czołówki smerfów w wylosowanym stylu. Po śpiewankach poszliśmy na obiad. Następnie wyszliśmy do kościoła do Białogóry. Przed mszą mieliśmy chwilę czasu wolnego. Po mszy szybko wróciliśmy do obozu by przygotować się do ogniska z harcerzami z Kętrzyna. Na ognisku przedstawialiśmy swoje środowiska i wspólnie pląsaliśmy. Po powrocie do obozu i apelu poszliśmy spać
Michał Nazarczuk i Karolina Kaczmarek
|
|
Obóz w Szklanej Hucie - Dzień piąty |
|
Kolejny dzień obozu nie zaczął się inaczej niż inne. Po odśpiewaniu „Nowy nadchodzi dzień” udaliśmy się na zaprawę, na której niestety miał miejsce nieprzyjemny wypadek : jedna z druhen przewróciła się o wystający korzeń. Jednak nasi dzielni druhowie szybko udzielili pomocy poszkodowanej druhnie. Tego dnia powitaliśmy też naszego przybocznego dh. Młodego, który przejął funkcję oboźnego. Mimo, że wydawało nam się to niemożliwe, okazał się jeszcze groźniejszym oboźnym niż jego poprzednik dh. Młyński. Po śniadaniu odbył się zwiad pod hasłem „Sianie dobra” przeprowadziliśmy na całej bazie. Propagowaliśmy takie hasła jak „Uśmiechnij się”, „Przytul mnie” czy smerfowe ”Nie bądź Gargamel”. Na całym terenie Róży Wiatrów znalazły się przezabawne karteczki, które przyprawiły wszystkich o uśmiech. Po obiedzie, wczoraj zdobytą wiedzę, wykorzystaliśmy w czasie Imprezy Na Orientację. Naszym zadaniem było w jak najkrótszym czasie dotrzeć do punktów zaznaczonych na mapie. Najlepiej z mapą poradził sobie patrol „Czwóreczka” w składzie: dh. Marek Mikołajczuk, Patrycja Sadokierska oraz dh. Iza Karaban. Bardzo zabawna sytuacja miała miejsce podczas kolacji: Druhowie z Dzikusów przebrali się w garnitury i odgrywali rolę mafiosów. Jak to wyglądało mogą obejrzeć państwo na zdjęciach z dnia. Ostatnia atrakcja tego dnia miała miejsce na plaży. Tam bawiliśmy się w gry integracyjne takie jak C7, podczas której niejedna druhna dała buziaka naszym harcerzom. Zarumienieni na twarzach rozeszliśmy się do namiotów, jednak ta noc nie była spokojna… Ciąg dalszy nastąpi J
Kacper Brocławik i Sylwia Kur
link do galerii: http://tanijas.pl/gallery2/main.php?g2_itemId=3478
|
|
Obóz w Szklanej Hucie - Dzień czwarty |
|
Po śniadaniu odbyło się przeszkolenie p-poż. Dowiedzieliśmy się co może wywołać pożar w lesie i co należy wtedy zrobić. Mogliśmy to sprawdzić w praktyce, współzawodnicząc z innymi namiotami w biegu do wyznaczonego miejsca. Później odbyły się zajęcia z terenoznawstwa, które przydadzą nam się podczas całego obozu. Teraz już na pewno nikt nie zgubi się w lesie. Głodni i zmęczeni udaliśmy się na obiad. Po przerwie obiadowej wzięliśmy udział w szkoleniu, na którym uczyliśmy się maskowania, bez głośnego poruszania się w lesie. Zajęcia pozwoliły nam pokonać własne słabości, dobrze się przy tym bawiąc. Bardzo zmęczeni, brudni i głodni wróciliśmy do obozu. Z wielkim apetytem wszyscy pałaszowali kolację. Później uczyliśmy się piosenek i graliśmy w „smerfową mafię”. Ten dzień wiele nas nauczył a zdobyte wiadomości wykorzystamy w późniejszym czasie.
Kasia Maciejewska i Wojciech Gil
link do galerii: http://tanijas.pl/gallery2/main.php?g2_itemId=3418
|
|
Obóz w Szklanej Hucie - Dzień trzeci |
|
Trzeci dzień obozu upłynął nam niezwykle szybko i interesująco. Jak co rano obudzono nas o 7:30. Następnie przystąpiliśmy do rozgrzewki i porannej toalety. Celem dnia było uporanie się ze sprzątnięciem reszty terenu oraz oficjalne rozpoczęcie obozu. Około południa, kiedy dokończyliśmy pionierkę, zajęliśmy się robieniem totemów oraz stojaków na kubki. Dodatkowym zadaniem było uszycie z liści czapki dla smerfa Dzikusa. Pomysły na nią były ciekawe i bardzo zróżnicowane. Zwyciężył zastęp Zgrywusek. Po ok. godzinie czasu wolnego odwiedził na niezapowiedziany gość – Matka Natura. Dała nam do wykonania 17 zadań. Po zaciętym współzawodnictwie poszliśmy prosto na plażę. Wszyscy z niecierpliwością czekali na tę chwilę. Mokrzy, ale szczęśliwi wróciliśmy dopiero na kolację. Wieczorem odbył się oficjalny apel oraz świeczkowisko, na które zaprosiliśmy obóz hufca z Gdańska. Każdy z nas mile wspomina wieczór oraz nowozdobytych przyjaciół
Maja Mirkiewicz i Savio Totino
link do galerii: http://tanijas.pl/gallery2/main.php?g2_itemId=3340
|
|
Obóz w Szklanej Hucie - Dzień drugi |
|
Kadra obozu obudziła nas o 7:30. Gdy wszyscy już wstali, smerf Osiłek poprowadził zaprawę. Następnie dostaliśmy 2 minuty przygotowania do mycia. Po porannej toalecie zjedliśmy śniadanie i przebraliśmy się w stroje robocze. Tego dnia zabraliśmy się do pionierki obozowej. Na początku zbieraliśmy potrzebne materiały w lesie a potem budowaliśmy: ogrodzenie, bramę, maszt, wartownię. Mieliśmy dwie przerwy na posiłki, które wszystkie smakowały. Pionierka wyszła wspaniale i wszyscy byli zadowoleni z efektu pracy.
Marysia Jabłońska i Mateusz Gajowniczek
link do galerii: http://tanijas.pl/gallery2/main.php?g2_itemId=3266
|
|
Obóz w Szklanej Hucie - Dzień pierwszy |
|
26 lipca 2011 r. o godz. 8:30 wyruszyliśmy z Sokołowa Podlaskiego, na obóz do Szklanej Huty, nad morze. Podróż trwała około 10 godzin a atmosfera w autokarze była bardzo przyjemna. Po 10 godzinach jazdy dotarliśmy do celu. Stanica Harcerska „Róża Wiatrów” powitała nas smaczną kolacją. Następnie wszyscy zaczęliśmy zajmować się zakwaterowaniem. Po jakimś czasie wszyscy byli już w swoich namiotach. Ten dzień minął bardzo przyjemnie. Mamy nadzieję, że taki będzie cały obóz.
Kasia Plewa i Krzysiek Zawadzki.
link do galerii: http://tanijas.pl/gallery2/main.php?g2_itemId=3230
|
Od tej pory, wszelkie artykuły oraz inne sprawy proszę przesyłać na adres:
Adres poczty elektronicznej jest chroniony przed robotami spamującymi. W przeglądarce musi być włączona obsługa JavaScript, żeby go zobaczyć.
Stary adres jest już nie aktywny i wszystkie sprawy kierowane na ten adres nie będą rozpatrzane. |
|
|
|